Bożydar Galant

Trener personalny

Bożydar Galant

Czy od zawsze byłeś związany ze sportem? Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda?

Zdecydowanie tak. Odkąd pamiętam byłem mocno aktywnym dzieciakiem. Pierwsze sportowe przygody, które sobie przypominam są z okresu gimnazjum. Były to treningi i mecze w regionalnej drużynie piłki nożnej. Później uliczna koszykówka, domowa siłownia w piwnicy, aż w końcu zacząłem uprawiać parkour i łączyć go z akrobatką –  bardzo efektowna mieszanka, której byłem wierny długie lata.

Zauważyłem, że jestem w stanie robić rzeczy, o których wcześniej nawet nie myślałem. Moje ciało zaczęło się mocno zmieniać i coraz lepiej wyglądać. Poprawiło się samopoczucie i pewność siebie. Zauważyłem, że warto dawać z siebie wszystko i podnosić poprzeczkę coraz wyżej bo efekty, do których dążę już zaczynają być widoczne – fantastyczne uczucie.

Obecnie jest to jazda na rowerze z pokonywaniem przeszkód, w trudnych warunkach. Wszystko zaczęło się w miejscowości Lesko, z której pochodzę. To tam za dzieciaka podziwiałem ogólnopolskie mistrzostwa MTB, na których pojawiał się sam Czesław Lang (w roli organizatora). Od razu po zakończonych rozgrywkach wsiadałem na rower i korzystałem z tras, które zostały przygotowane specjalnie pod zawody. Trzeba podkreślić, że nie należały one do najprostszych, przez co satysfakcja z ich pokonania była na najwyższym poziomie. Od tamtej pory kiedy tylko mam okazję wsiadam na rower, zakładam słuchawki, włączam energiczną muzykę i jadę poszaleć po lesie, czasem po mieście. Szybkie zjazdy, skoki z wysokości to mój sposób na dostarczenie organizmowi solidnej dawki adrenaliny.

Podejmowałem się różnych dziedzin sportowych, ale jest jedna kategoria, która przychodzi mi do głowy – sporty walki. Jeszcze nie udało mi się spróbować, ale kilka razy już myślałem o podjęciu regularnych treningów w klubie. Dlaczego? Uważam, że bardzo mocno przygotowują i rozwijają motorycznie, kondycyjnie i sprawnościowo oraz zdecydowanie kształtują charakter.

Motywuje mnie kilka aspektów. Na pewno rozwój – pokonywanie własnych barier, chęć bycia lepszym w tym co robię oraz wygląd. A także uczucie lekkości i spełnienia po skończonym treningu, zdrowie i fantastyczne samopoczucie.

Przerodzenie się pasji w zawód. Na początku studiów poznałem kilka osób, które już pracowały w zawodzie trenera personalnego. To dzięki nim zakiełkowała mi w głowie myśl, że może warto przekuć jedynie osobiste korzyści i radość z treningów w zawód i źródło utrzymania. Szybko znalazłem odpowiedni kurs i po jego ukończeniu odbyłem staż na jednej z lubelski siłowni, gdzie następnie zostałem zatrudniony. Od tamtej pory systematycznie się doszkalam i na bieżąco przekazuję zdobytą wiedzę moim podopiecznym.

Muzyka i gra na gitarze. Od wielu lat jestem wiernym fanem mocnych rockowych i metalowych brzmień – totalnie moje klimaty. Na gitarze gram od ok. 12 lat i jestem samoukiem. Za młodu spędzałem nawet po 8 godzin dziennie trenując swój muzyczny warsztat, miałem również debiut w zespole muzycznym, gdzie grałem przez ponad 1,5 roku. Później cieszyłem się swoją pasją już tylko w domowym zaciszu. Gra na gitarze to hobby, które daje mi możliwość wyrażenia siebie.

Wypieki… Ciasta! W szczególności szarlotka, karpatka i sernik. Sporadycznie pozwalam sobie na taką rozpustę z okazji świąt, wypadu na miasto czy też randki 😉  Do diety podchodzę z dystansem, staram się jeść to na co rzeczywiście mam ochotę, ale z umiarem. Okresowo kiedy chcę zawalczyć o formę i niski poziom tkanki tłuszczowej przechodzę na ścisłą rozpiskę kcal i makroskładników – bez odstępstw. Taki zdrowy balans pozwala mi cieszyć się jedzeniem i nie dać się zwariować. Wychodzę z założenia, że to dieta jest dla mnie, nie ja dla diety.

Oferując swoje wsparcie. Na początku najważniejszą kwestią jest uświadomienie człowieka, że jego życie może wyglądać zupełnie inaczej. Chciałbym przekonać go, żeby uwierzył w siebie i swoje możliwości, a dokładniej mówiąc, że może zadbać o swoje zdrowie i ciało – pozbyć się kompleksów i nabrać pewności siebie. Chciałbym dać do zrozumienia, że nie jest w tym sam – ma obok trenera, który będzie mu pomagać, wspierać, motywować,  wspólnie cieszyć się z każdego sukcesu, z każdego nawet najmniejszego kroku w przód.
Co dalej? Zaprosiłbym go na trening i wykonalibyśmy go ramię w ramię. Pokazałbym mu swój świat, w którym aktywność fizyczna (w mojej opinii) stanowi bardziej świadomy poziom życia.

Dokładam wszelkich starań, żeby w trakcie treningu osoba ćwiczącą czuła się komfortowo, bezpiecznie i swobodnie. Poświęcam maksymalnie swoją uwagę i czas tak żeby po zakończonej aktywności, na ustach podopiecznego pojawił się szeroki uśmiech, a na jego czole strużki potu 😉

Myślę, że R8 najtrafniej opisują dwa słowa – indywidualne i holistyczne. Co to oznacza? Studium treningu personalnego R8 to kameralne i profesjonalnie wyposażone miejsce, gdzie elegancki styl łączy się z luźnym sportowym klimatem. Nie ma takiego drugiego miejsca na sportowej mapie Lublina i to sprawia, że Elite Fitness jest totalnie wyjątkowe.

Jestem absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego w Białej Podlaskiej. Studia pozwoliły mi pogłębić wiedzę na temat szeroko pojętej aktywności fizycznej, form i metod ruchu, anatomii czy odżywiania w sporcie. Posiadam kursy Instruktora Sportu – Kulturystyka, Trener Personalny ECS oraz szkolenie Olimp Labs z zakresu dietetyki i suplementacji w sporcie. Moją specjalnością są ćwiczenia siłowe, wytrzymałościowe, trening funkcjonalny. 

Jeśli chcesz zmienić swoje nawyki żywieniowe, styl życia, być osobą aktywną i zaznać dużo pozytywnej energii – z chęcią pomogę Ci w osiągnięciu celu.

POZNAJ RESZTĘ KADRY